Czyli podstawowe zasady żywienia po amerykańsku. Niedawno trafiłam na ciekawy film w TEDzie o problemie odżywiania w US. Wydaje się, że nam daleko do takiego stanu rzeczy, kiedy dzieci szkolne nie potrafią nazwać najpopularniejszych warzyw i owoców, jak kalafior, pomidor, ziemniak...
Niesamowite :o) Idę kupić książkę kucharską.
środa, 17 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz